top of page

Pareidolia

dramat opublikowany w Kwartalniku literacko-artystycznym Afront nr 3(9)/2019

fragment 

10. Dziś. Kuchnia w starej kawalerce. Babel i Kaczeniec siedzą przy stole. Dziadek naprawia stare radio, wnuczka opiera się o stół i pije wodę z cytryną i cukrem. Babka stoi na balkonie i pali papieros za papierosem. Co jakiś czas dym dochodzi przez okno w kuchni.  W radio leci jedna z piosenek Przybory i Wasowskiego.

Głos: Średnie miasta, są takie średnie miasta, 

Gdzie żaden dom nad inne nie wyrasta.

W średnich miastach pomniki bluszcz zarasta,

Niewielkie są pomniki w takich miastach.

Średnie miasta wyryły zamiast hasła,

Nad bramą swą jedyne słowo – basta,

Gdy za tobą brama taka się zatrzasła,

Trudno będzie tobie wyjść z takiego miasta. 

Babel: Trudno będzie wyjść z takiego miasta…

Kaczeniec: Co mówisz?

Babel: Czemu ciągle naprawiasz to radio?

Kaczeniec: Trzeba naprawiać to, co zepsute.

Babel: Naprawiasz je odkąd pamiętam.

Kaczeniec: Naprawiam je, żeby mogło być kiedyś twoje.

Babel: Po co mi takie stare radio?

Kaczeniec: Kiedyś będzie ci potrzebne.

Babel (lekceważąco): Z pewnością…

Kaczeniec: Za rok o tej samej porze już cię tutaj nie będzie.

Babel: A gdzie będę?

Kaczeniec: Daleko. 

Babel: Jak daleko?

Kaczeniec: Tak daleko, że będzie ci potrzebnie radio, które naprawiam odkąd pamiętasz.

Babel uśmiecha się i odkłada pustą szklankę na stół. 

Babel: Tak daleko, że będę za tobą tęsknić. 

Kaczeniec: Tak daleko, że najbliższy cmentarz będzie dopiero w następnym mieście.

Śmieją się oboje, ale przestają, gdy do kuchni wchodzi Babka.

Babka: Co robicie?

Babel: Nic.

Babka: Nic to jest dobre na oczy. Wziełabyś sie za jako robote, a nie. Dziadek cały boży dzień naprawia radio. A ty…

Babel: Mówi się dziadziuś.

Babka: Co?

Babel: Dziadek to pod kościołem stoi.

Babka odwraca się tyłem do Babel i zaczyna myć naczynia. 

Babka: Jak bedziesz w moim wieku…

Babel (bardzo wyraźnie): Nie dożyję twojego wieku.

Babel wstaje, wkłada pustą szklankę do zlewu, całuje Kaczeńca w policzek i kieruje się do drzwi.

Kaczeniec: Ale jeszcze nie zdążyłem ci opowiedzieć o wojnie…

Babel zatrzymuje się w progu, odwraca do niego i mówi z uśmiechem. 

Babel: Jeszcze zdążysz. Nigdzie się nie wybieram.

Wychodzi.

81164977_2767599579928039_79214976648085
okladka-proza.jpg
bottom of page